Wojtek Hanuszkiewicz

Urodzony w Oświęcimiu. Dyplom z wyróżnieniem za rysunek na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie u prof. Jerzego Nowosielskiego. Współpracował ze Stawski Galery, Galerią Labirynt Leszka Żebrowskiego oraz Galerią Na Kazimierzu w Krakowie. Jego prace znajdują się w Muzeum Rysunku Współczesnego w Lubaczowie, Instytucie Ekspertyz Sądowych w Krakowie oraz w zbiorach prywatnych w Polsce, Holandii, Belgii, Japonii i Stanach Zjednoczonych.

Ważniejsze wystawy:

  • Alter Ego – wystawa indywidualna, Klub Dziennikarzy Pod Gruszką, Kraków
  • Muzyczno-poetycko-malarskie wędrowanie wystawa zbiorowa, Piwnice Hotelu Rubinstein w Krakowie
  • Kolory Afryki – wystawa zbiorowa, Galeria Atelier 29 w Krakowie
  • Zbiory własne Galerii – wystawa zbiorowa, Stawski Gallery w Genewie
  • Ujarzmianie obsesji świata – wystawa indywidualna, Stawski Gallery w Belgii
  • Dotyk niespokojnych myśli – wystawa indywidualna, Stawski Gallery w Krakowie
  • Artyści z Krakowa – wystawa zbiorowa, Galeria Sztuki w Norymberdze
  • W labiryncie – wystawa indywidualna, Stawski Gallery w Krakowie
  • W matni – wystawa indywidualna, Galeria Sztuki NYHB w Krakowie
  • Pod wpływem – wystawa zbiorowa w Autorskiej Galerii Rzeźby prof. Bronisława Chromego
  • Triduum Artchaty 2015 – wystawa zbiorowa w Muzeum Techniki i Sztuki Japońskiej MANGGHA w Krakowie

     Na pierwszy rzut oka malowane przez Wojciecha Hanuszkiewicza figury ludzkie (...) sprawiają wrażenie monotypii przypominających naskalne ryty. Bardzo wrażliwie i precyzyjnie zróżnicowana materia, będąca rezultatem mieszanych technik, przeczy jednakże usytuowaniu tego malarstwa w konwencji "art brut".

     Formy torsów, głów, ramion mają wprawdzie w sobie coś pierwotnego i bezosobowego zarazem, ale wewnętrzna tkanka poplątanych linii, rozmazanych laserunkowo plam i spiralnych ornamentów świadczy o subtelnym wyczuciu i szczególnych predyspozycjach autora. Zawężona kolorystycznie gama malowideł sugeruje w tym względzie skłonność artysty do umiaru i zdyscyplinowanej powściągliwości. (...)

     Wyciągane przez Hanuszkiewicza z podświadomości formy-sylwety figur ludzkich ogniskują do wewnątrz siebie jakieś osaczające fatum. W matni ciała, w labiryncie i gmatwaninie jego głodów, żądz i udręki, z trudem rodzi się światło ocalenia, redukujące narastanie martwoty, lęku, rozpaczy i szaleństwa. Nie mniej jednak, jak stwierdza Jacek Kaczmarski opisując upadających ślepców z obrazu Pietera Bruegela - „każdy z nich swoje ciało ma i swoją w ciele ciemność".

Stanisław Tabisz

FacebookMySpaceTwitterDiggDeliciousStumbleuponGoogle BookmarksRedditNewsvineTechnoratiLinkedinMixxRSS Feed